Chatbot musi informować, że jest AI. Od 28 października sprawdza to KRiBSI

7 września 2026

Chatbot musi informować, że jest AI. Od 28 października sprawdza to KRiBSI

Jeśli na Twojej stronie stoi chatbot albo telefon odbiera asystent głosowy, masz nowy obowiązek — i to od 2 sierpnia 2026. Nie od 2027, nie „kiedyś". Od sierpnia.

Większość firm to przegapiła, bo latem media obiegł zupełnie inny nagłówek: „Unia opóźnia AI Act". To prawda, ale dotyczy innej części przepisów. Ta, która dotyczy Twojego bota, weszła punktualnie. A od 28 października 2026 polski organ może za jej złamanie nałożyć karę.

Ten tekst jest instrukcją wdrożeniową, nie opinią prawną. Pokazuję, co konkretnie zmienić w bocie, w jakiej kolejności i gdzie leżą pułapki, które widzimy u klientów.

Co dokładnie musi się wydarzyć w pierwszej sekundzie rozmowy

Artykuł 50 rozporządzenia (UE) 2024/1689 mówi rzecz prostą: człowiek wchodzący w interakcję z systemem AI ma o tym wiedzieć. Informacja musi paść najpóźniej przy pierwszej interakcji, w sposób jasny i rozpoznawalny.

Trzy rzeczy, które z tego wynikają dla praktyka:

Informacja idzie na wejściu, nie na końcu. Nie w regulaminie, nie w polityce prywatności, nie w rozwijanym „i". Pierwsza wiadomość czatu i pierwsze zdanie rozmowy telefonicznej.

Ma być zrozumiała dla człowieka, nie dla prawnika. „Niniejszy serwis wykorzystuje rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji" to zdanie napisane po to, żeby nikt go nie przeczytał. „Cześć, jestem asystentem AI" załatwia ten sam obowiązek i nie brzmi jak wezwanie do zapłaty.

Dotyczy też głosu. Asystent telefoniczny to system przeznaczony do bezpośredniej interakcji z osobą fizyczną — dokładnie ten sam przepis, tylko trudniejszy technicznie, bo nie masz gdzie postawić dyskretnego dopisku.

Drugi obowiązek z tego samego artykułu dotyczy treści generowanych maszynowo: mają być oznaczone w formacie odczytywalnym maszynowo. Tu jest okres przejściowy — systemy obecne na rynku przed 2 sierpnia 2026 mają czas do 2 grudnia 2026.

„Przecież widać, że to bot" — dlaczego ten wyjątek rzadko ratuje

Przepis ma wyjątek: informować nie trzeba, gdy jest to oczywiste z perspektywy osoby dostatecznie zorientowanej. Komisja Europejska w wytycznych z 20 lipca 2026 czyta ten wyjątek wąsko.

I tu jest paradoks, który warto zrozumieć, zanim się na wyjątek powołasz: im lepszy masz system, tym mniej masz prawa do wyjątku. Widget z trzema sztywnymi przyciskami jest oczywisty. Asystent głosowy, który brzmi jak człowiek, przerywa naturalnie i odpowiada na pytanie zadane w połowie zdania — jest dokładnie odwrotnością oczywistego. Sami go tak zbudowaliśmy, żeby ludzie nie odkładali słuchawki.

Jeśli w ostatnim roku ktokolwiek pomylił Twojego bota z człowiekiem, wyjątek Cię nie obroni.

Kalendarz, który naprawdę Cię dotyczy

Latem 2026 weszły w życie dwie rzeczy naraz i stąd bałagan w komunikacji. Unijny Digital Omnibus (obowiązuje od 27 lipca 2026) faktycznie przesunął obowiązki dla systemów wysokiego ryzyka. Artykułu 50 nie ruszył.

Data Co się dzieje Status
2 sierpnia 2026 Obowiązek informowania o interakcji z AI (art. 50) Obowiązuje
11 sierpnia 2026 Wejście w życie zasadniczej części polskiej ustawy o systemach AI Obowiązuje
28 października 2026 KRiBSI: kontrole, postępowania, administracyjne kary pieniężne Za chwilę
2 grudnia 2026 Koniec okresu przejściowego na oznaczanie treści syntetycznych Za chwilę
2 grudnia 2027 Systemy wysokiego ryzyka z Załącznika III Przesunięte
2 sierpnia 2028 Systemy wysokiego ryzyka z Załącznika I Przesunięte

Jeżeli ktoś powiedział Ci latem, że „AI Act przesunęli na 2027" — mówił o dwóch ostatnich wierszach tej tabeli. Nie o pierwszym.

KRiBSI: kto to jest i co może zrobić

Polska ustawa o systemach sztucznej inteligencji została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 27 lipca 2026. Powołuje Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji — krajowy organ nadzoru rynku i pojedynczy punkt kontaktowy. Skrót, który warto zapamiętać: KRiBSI.

Od 28 października 2026 zaczynają obowiązywać przepisy o kontrolach, postępowaniu przed organem, ugodach obniżających kary oraz o administracyjnych karach pieniężnych. Maksymalne progi bierze się wprost z rozporządzenia:

  • do 35 mln EUR albo 7% światowego obrotu — praktyki zakazane
  • do 15 mln EUR albo 3% obrotu — m.in. naruszenie obowiązków przejrzystości z art. 50
  • do 7,5 mln EUR albo 1% obrotu — pozostałe naruszenia

Dla małych i średnich firm stosuje się niższą z tych dwóch wartości, co dla większości czytelników tego bloga oznacza procent, nie miliony euro. To nadal jest kara, która boli — ale przestańmy straszyć salonem fryzjerskim płacącym 15 mln EUR, bo to nieprawda i nikt w to nie wierzy.

Ta sama ustawa daje coś, o czym mało kto mówi: możliwość wystąpienia do KRiBSI o opinię indywidualną. Jeśli masz nietypową konfigurację i realnie nie wiesz, po której stronie jesteś, to jest tańsza droga niż spór po kontroli.

Dostawca czy podmiot stosujący — od tego zależy, ile masz roboty

To rozróżnienie decyduje o zakresie obowiązków i najczęściej jest źródłem pomyłek. Rozpisałem je szerzej w tekście o tym, co AI Act oznacza dla polskiej firmy, tutaj skrót w wersji operacyjnej.

Obowiązek zaprojektowania systemu tak, by informował o swojej naturze, spoczywa na dostawcy. Kupujesz gotowy widget czatowy z półki i wklejasz na stronę — dostawcą jest producent, a Ty odpowiadasz przede wszystkim za to, żeby nie wyłączyć tego, co on przygotował. I za to, żeby sprawdzić, czy w ogóle to przygotował.

Zamawiasz asystenta pod swoją marką, z własną nazwą i osobowością — sytuacja robi się inna. Firmowanie systemu własną marką potrafi przesunąć Cię w stronę roli dostawcy. To nie jest niuans dla prawników: to różnica między „sprawdź jedno pole w panelu" a „odpowiadasz za projekt systemu".

Jeżeli Twój bot ma imię, własny głos i nikt na stronie nie jest w stanie wskazać producenta — potraktuj się jak dostawcę do czasu, aż prawnik powie inaczej.

Jak to wygląda w agencie głosowym

Tu zaczyna się część, której nie znajdziesz w analizach kancelarii, bo wymaga wdrożenia, a nie lektury.

Kiedy budujemy asystenta głosowego dla firmy, zdanie identyfikujące jest częścią pierwszej wypowiedzi — przed pytaniem o cel rozmowy. Nie po. Kolejność ma znaczenie praktyczne, nie tylko formalne: rozmówca, który dowiaduje się o AI po tym, jak opowiedział już o swojej sprawie, ma poczucie, że został wpuszczony w maliny. Ten sam komunikat na wejściu jest neutralny.

Trzy rzeczy, które sprawdzamy przy każdym uruchomieniu:

  1. Zdanie identyfikujące jest w powitaniu, nie w skrypcie awaryjnym. Częsty błąd: informacja siedzi w gałęzi „co zrobić, gdy rozmówca zapyta, czy to człowiek". Skoro większość dzwoniących nigdy o to nie pyta, w większości rozmów ta informacja po prostu nie pada.
  2. Przekierowanie do człowieka nie kasuje kontekstu. Rozmówca ma móc powiedzieć „chcę rozmawiać z człowiekiem" i zostać przełączonym. To nie jest wymóg art. 50, ale to jest różnica między systemem, który ludzie tolerują, a takim, który generuje skargi — a skarga do KRiBSI to najprostsza droga do kontroli.
  3. Kanały poza telefonem mają własne powitanie. Formularz, czat na stronie i wiadomość zwrotna to osobne punkty pierwszej interakcji. Firma, która obsługuje kilka tysięcy połączeń miesięcznie, zwykle ma trzy–cztery takie punkty i zabezpiecza jeden.

Najczęstszy realny problem nie jest prawny, tylko organizacyjny: bota wdrażał ktoś, kogo już nie ma w firmie, i nikt nie wie, gdzie edytuje się powitanie. Zanim zaczniesz analizować przepisy, sprawdź, czy masz dostęp do panelu.

Jak brzmi zdanie, które załatwia sprawę

Obowiązek spełnia się jedną frazą. Problem w tym, że większość firm pisze ją tak, jakby płaciła od słowa.

Kanał Działa Nie działa
Telefon „Dzień dobry, tu Ania, asystentka AI recepcji. W czym mogę pomóc?" „Połączenie może być obsługiwane przez systemy zautomatyzowane"
Czat na stronie „Cześć, jestem asystentem AI. Odpowiem na pytania albo przełączę Cię do zespołu." Informacja w stopce widgetu, pod ikoną „i"
Wiadomość zwrotna „Ta odpowiedź została przygotowana przez asystenta AI." Brak oznaczenia, bo „to tylko autoresponder"

Zasada, którą stosujemy: informacja ma zmieścić się w naturalnym powitaniu i nie zmieniać jego rytmu. Zdanie, które brzmi jak zastrzeżenie prawne, ludzie ignorują tak samo jak brak zdania — z tą różnicą, że przy kontroli formalnie je masz. Celem jest, żeby rozmówca faktycznie wiedział, a nie żeby dało się to udowodnić.

Jeśli agent ma imię, warto je zostawić. „Jestem Ania, asystentka AI" działa lepiej niż bezosobowe „to jest system automatyczny" — rozmówca dostaje punkt odniesienia i rzadziej testuje maszynę pytaniami spoza tematu.

Lista kontrolna na najbliższe 30 minut

Nie potrzebujesz do tego audytu ani kancelarii. Potrzebujesz telefonu i przeglądarki.

  • Zadzwoń na własną infolinię i posłuchaj pierwszego zdania. Czy pada w nim informacja, że rozmawiasz z AI?
  • Otwórz stronę w trybie prywatnym i napisz do czatu „dzień dobry". Sprawdź pierwszą odpowiedź, nie trzecią.
  • Sprawdź automatyczne odpowiedzi na e-mail i wiadomości w social mediach, jeśli generuje je AI.
  • Ustal, kto ma dostęp do edycji powitania w każdym z tych kanałów. Zapisz to.
  • Jeśli publikujesz treści generowane maszynowo — masz czas do 2 grudnia 2026 na ich oznaczanie.
  • Wpisz do kalendarza 28 października 2026. Nie dlatego, że wtedy coś musisz zrobić, tylko żeby do tej daty mieć zrobione.

Jeśli wszystkie punkty wychodzą na zielono — nie masz problemu i możesz wrócić do pracy. Jeżeli nie, poprawka powitania to zwykle kwestia kilkunastu minut w panelu, a nie projektu wdrożeniowego.

Czego ta ustawa nie wymaga

Krąży wokół tego sporo strachu, więc dla porządku — na dziś, dla typowej firmy używającej bota do obsługi klienta:

  • Nie musisz rejestrować chatbota w żadnym rejestrze.
  • Nie musisz przeprowadzać oceny zgodności ani mieć oznaczenia CE. To ścieżka dla systemów wysokiego ryzyka, a obsługa klienta co do zasady tam nie wpada.
  • Nie musisz rezygnować z AI w obsłudze klienta ani ukrywać, że jej używasz. Przepis wymaga dokładnie odwrotnego ruchu.
  • Nie musisz mieć powołanego inspektora ds. AI.

Zdecydowana większość obowiązków, które w mediach brzmiały groźnie, dotyczy systemów wysokiego ryzyka — rekrutacji, oceny pracowników, scoringu, infrastruktury krytycznej. Jeśli używasz AI do umawiania wizyt i odpowiadania na pytania o godziny otwarcia, Twoja lista zadań kończy się na jednym zdaniu w powitaniu.

Co z tego wynika

Ta regulacja nie dokłada pracy. Ona wymusza rzecz, którą i tak warto było zrobić — bo klient, który orientuje się w połowie rozmowy, że mówi do maszyny, i tak dzwoni potem z pretensją. Różnica polega na tym, że od 28 października ta pretensja ma adres, pod który można ją wysłać.

Jeżeli planujesz wdrożenie agenta w najbliższych miesiącach, zbuduj go od razu tak, żeby ten temat nie wracał. Jeśli masz bota od dwóch lat i nie wiesz, co mówi w pierwszym zdaniu — sprawdź to dzisiaj, zajmie Ci to trzy minuty.

Chcesz, żeby ktoś przeszedł z Tobą przez te punkty na Twoich kanałach? Umów bezpłatną konsultację — pokażemy, gdzie realnie stoisz i co trzeba poprawić. Jeśli dopiero rozważasz wdrożenie, zacznij od agenta AI dla firm i wdrożenia AI krok po kroku.

Źródła:

Tekst opisuje stan na 7 września 2026 i nie stanowi porady prawnej. Przy nietypowej konfiguracji systemu skonsultuj kwalifikację ról z prawnikiem albo wystąp do KRiBSI o opinię indywidualną.